Jakoś ostatnio mało pisałem, po części po temu że to czym się obecnie zajmuję i czytam raczej odbiega od tego o czym pisałem gdy zakładałem tego bloga. Po namyśle stwierdzam jednak, że ... a co mi tam! Do tego posta skłoniło mnie czytanie/uczenie się CMS'a Joomla! Znajomi poprosili mnie o pomoc w projekcie pisanym właśnie w Joomla(daruję sobie ten wykrzyknik), po początkowym entuzjaźmie coraz bardziej mnie ten system irytuje, hm... a może to po prostu upał (uf strasznie dzisiaj gorąco) jednak joomla mi się nie podoba. Być może mało to precyzyjne ale tak właśnie jest, jedynym plusem tego CMSa jest to że można znaleźć dużo darmowych modułów/komponentów/pluginów - już samo to jest dość nużące w nauce. Nie wiem jak w 1.6 ale nie mogę powiedzieć żeby mi się ten podział i to zachowanie podobało. Z rzeczy może mniej aktualnych ale wartych wspomnienia: W ubiegłym tygodniu nie miałem internetu przez 3 dni... długo. Skutek? Skończyłem wygraną książkę Head First: Software Development, o...